Rower zimą – jak jeździć? czy warto?

Rower zimą – jak jeździć? czy warto?

Plan zakładał pięć dni turystyczno-przygodowej jazdy na dwóch kółkach wokół Niemieckiej wyspy Rugia wraz z dojazdem i powrotem ze Świnoujścia (27.07. – 31.07.2022 r.) z pełnym ekwipunkiem tj. namioty, maty do spania, śpiwory oraz skawy wypełnione w niezbędne akcesoria rowerowe, ubrania, przybory do higieny osobistej, jedzenie i kuchenki do gotowania (takie dwa domki na kółkach). Dzielimy się z Wami relacją z rowerowej wyprawy dwóch zawodników Romet Factory Team Oktawiana Biniek i Pawła Armatys, którzy podzielili się wrażeniami z podróży.

Do przejechania mieliśmy około 600 km. Nasza przygoda rozpoczęła się w Świnoujściu (przyjazd PKP Intercity z małym godzinnym opóźnieniem). Wyruszyliśmy pod wiatr na zachód wzdłuż wybrzeża przez wyspę Uznam w kierunku Niemieckiej miejscowości Stralsund (nadbałtyckie miasto, które ma połączenie drogowe z największą wyspą Niemiec nazywane również jest bramą Rugii). Po drodze na wyspę mieliśmy pierwszy nocleg. Następny dzień rozpoczęliśmy od wjazdu do miasta przejechania przez centrum, zobaczenia pięknego Ratusza i kościoła Św. Mikołaja oraz murów obronnych… Przed nami był już tylko przejazd przez most mierzący około 2,5 km i wylądowaliśmy na wyspie J. Objazd wyspy rozpoczęliśmy w przeciwnym kierunku do ruchu wskazówek – patrząc na tarczę zegarka od godziny ósmej i tak… siódma, szósta, piąta… itd. J Putbus, Selin, Binz, Sassnitz, Lohme, Glowe, Breege, Wiek, przeprawa promowa w miejscowości Wittower, Schaprode, Gingst, Ummanz, Altefahr. Trasa rowerowa wokół wyspy jest bardzo dobrze oznaczona znakami pionowymi z podaniem nazwy i odległości do najbliższej miejscowości. Nawierzchnia w większości asfaltowa z łącznikami szutrowymi, drogami polnymi i po płytach betonowych. Zakładaliśmy jazdę drogami rowerowymi wzdłuż wybrzeża jak najbliżej linii brzegu. Piękne widoki, ładne miejscowości, czysto, wszystko takie poukładane. W części wschodniej królują elegancie kurorty z willami wzdłuż promenad, piękne molo w Selin, brytyjska łódź podwodna U-Boot jako muzeum w Sassnitz. W tej części wyspy położony jest przepiękny Park Narodowy Jasmund z przepięknymi klifami kredowymi, przez który udało się nam przejechać. Północ oferuje przepiękne plaże z koszami plażowymi i oczywiście przylądek Arkona z dwoma wiekowymi latarniami morskimi na półwyspie Wittow. To najdalej na północ wysunięty punkt Niemiec. Zachodnia część wyspy jest spokojna, rolnicza, sielankowa i zaciszna. Na wyspie spędziliśmy trzy dni i zaliczyliśmy dwa noclegi. W drodze powrotnej wzdłuż wybrzeża zahaczyliśmy jeszcze o miejscowość Peenemunde, w której znajduje się radziecka łódź podwodna U-Boot i muzeum historyczno-techniczne. Wróciliśmy do Świnoujścia skąd zaczęliśmy przygodę. Odpoczynek na plaży w oczekiwaniu na pociąg i powrót do domu. Piękna przygoda, super wyprawa. Wszystko Nam zagrało tj. pogoda w lipcu była zamówiona J (miesiąc wcześniej przy rezerwacji biletów na pociąg), zakładany czas na dojazd i objazd wyspy, ekwipunek zabrany na wyprawę, humory i pozytywne nastawienie. Jedynie wiatr był naszym przeciwnikiem, zimne noce w namiotach, szczekająca sarna pod namiotem i powrót 130 km z pękniętą szprychą w tylnym kole. W głowach zostały wspomnienia, piękne widoki, zapach morza… Ładujemy baterie i planujemy kolejne wyprawy…

Get updates direct to your inbox.

 

Subscribe to our newsletter